venerdì 25 marzo 2016

KOSZULA NA WIELKIE I MALE WYJSCIE- OOTD- OUTFIT


Witam was ponownie, wreszcie nadeszła  moja ukochana wiosna. We Włoszech jest wyjątkowo pięknie. Z tej okazji zaproponuje wam moja stylizacje na wieczorna kolacje, do pracy w biurze, spotkanie. Koszule można laczyc ze spódnicą  ale i olowkowymi   spodniami .


piękne wykończenie, robi różnicę

 




Koszula- MANGANO
Spodnie- ZARA
Buty- STEFANEL
Zegarek- SWATCH
Kolczyki- STROIL ORO





giovedì 24 marzo 2016

WIOSNA, WIOSNA, WIOSNA ACH TO TY- PROPOZYCJA NA WIOSENNY OUTFIT- OOTD


"Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ..."

Cytat pięknej piosenki Marka Grechuty, wydaje mi się idealny w ten słoneczny dzień. W latach liceum byl to jeden z moich ulubionych piosenkarzy. We Włoszech zawitała już wiosna, wiec przygotowałam dla was outfit wiosenny..



 
 
 
 
 
 
 
 
SWETER- NEMO
 
BLUZECZKA- BERSHKA
 
JEANS- CALZEDONIA
 
BUTY- NEWBALANCE
 
OKULARY- GUCCI
 

 
 
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
 
 
 
mozecie mnie znalesc na instagramie tutaj
o kontakt piszcie na beata.lottici@gmail.com
 

 
Kanal yt - here
Instagram- tutaj
facebook-  tutaj
 
 
o kontak pisz na beata.lottici@gmail.com

martedì 22 marzo 2016

W pogoni za marzeniami.


Witam was ponownie.
Właśnie wracam do domu po całodniowym szkoleniu. Zmęczona,  ledwo trzymam oczy otwarte, ale z uśmiechem na twarzy. Sama jestem z siebie dumna!!!! Postanowilam sobie jakoś czas temu ,że zrobię coś dla siebie, że muszę sama w siebie zainwestować.  Szkoła Makeup artist siedziała mi w glowie od dawna, trzymałam to marzenie zamknięte głęboko w szufladce.  Wreszcie  postanowiłam po nie sięgnąć.  Kiedy wypelnialam formularz wiedziałam że nie będzie łatwo,  że będą wyrzeczenia. Cotygodniowy wyjazd do Mediolanu przez 8 miesięcy,  pobudka o 5 rano, 11 godzin lekcji , i ogromny koszt szkoły.  Dla kogoś to wszystko mogą być przeszkody nie do pokonania, dla mnie nie. Rano budzę się z chęcią,  szykuje termos z kawą i ruszam w pogoni za moimi marzeniami. Cóż by było życie bez ryzyka,  bez marzeń,  bez wyrzeczeń. By coś osiągnąć trzeba najpierw samemu zrobić pierwszy krok, przekręcić klucz i otworzyć drzwi. Nie wiem gdzie mnie zaprowadzi to nowe doświadczenie,  nie wiem czy wreszcie znajdę swoją drogę.  Za to wiem ze próbowałam,  ze wzbogace się o nowe doświadczenie które zbuduje moje Nowe Ja!!! Dziś pójdę spać szczęśliwa,  dziś jestem z siebie dumna!!!!!

lunedì 21 marzo 2016

To czego dzieci pragną najbardziej.




Każdy rodzic na świecie chce uszczęśliwić swoje pociechy. Kupuje wciąż nowe zabawki, piękne ubranka. Chcemy dać im wszystko to czego sami nie mieliśmy.  Ale czy nasze dzieci są szczęśliwe?  Czy właśnie tego pragną?  
Dziś był naprawdę piękny wiosenny dzień,  poszliśmy całą rodziną na długi spacer po lesie. Moja 6 letnia córka nie przestawała się uśmiechać i dziękować za ten czas spędzony razem.  Jej szczęście dało mi dużo do myślenia.  Dlatego postanowiłam napisać kilka rzeczy które naprawdę uszczęśliwiają   nasze dzieci.
- długi spacer na świeżym powietrzu. 
- zrobiony razem wianek 
- sadzenie razem roślinek 
- zabawa w chowanego
- kreatywne zabawy farbami, kredkami, 
- wspólne gotowanie 
- gry planszowe ze starszymi dzieciami. 

Pozwólmy im się ubrudzic, bawić jak chcą,  bez ciągłych regol pełnych nakazów i zakazów. 

Wszystkie te zajęcia mają jedną wspólną rzecz - czas spędzony razem!!! Nasze dzieci nie potrzebują kolejnej zabawki, markowych butów by być szczęśliwe.  Tego czego naprawdę potrzebują to czas który im zadedykujemy. Czaś który poświęcimy im w zupełności,  bez telefonów,  komputera,  telewizora. To takie proste, do tego nie jest potrzebne konto w banku!!!! A może w przyszłości, kiedy nasze dzieci będą dorosłe, a my starzy i obolali, może  wybiorą spacer w naszym towarzystwie od programu w telewizorze. 

domenica 20 marzo 2016

LA ROCHE -POSAY - delikatny podkład do twarzy.





Skusilam się na ten podkład kilka miesięcy temu, kiedy kupywalam lekarstwa dla moich przeziebionych dzieciaczków.  Firma LaRoche Posa nie była mi obca, często kupuje ich kosmetyki do pielęgnacji. Nie miałam za to nigdy wcześniej nic z ich linii do makijażu.  Kiedy zobaczyłam w koszyczku przy kasie napis -50% stwierdziłam ze kupie kilka produktów do wypróbowania. 

Jak zwykle zacznijmy od tego co obiecuje producent:

ROCHE TOLERIANE TEINT CREME SPF 20 nawilżający podkład w kremie 30 ml
Ujednolica koloryt skóry i nadaje promienne wykończenie
Dzięki zupełnie nowej, kremowej konsystencji oraz płynnej formule łączącej się z kwasem hialuronowym, Nawilżający Podkład w Kremie dla skóry wrażliwej pozwala utrzymać odpowiedni efekt makijażu przez cały dzień.
Efekt: ujednolicony koloryt, naturalne, satynowe i promienne wykończenie. 
Długotrwały komfort - skóra jest nawilżona przez 12 godzin. 




Skóra pozostaje gładka i miękka w dotyku.

Testowany na skórze wrażliwej. Nie powoduje powstawania zaskórników.
Bez konserwantów. Bezzapachowy.
Dostępny w 4 odcieniach. 

Cena: ok. 110zł / 30ml


Zacznę od tego ze podkład ma dosc leista konsystencję,  przez co jest bardzo wydajny. Wystarczy malutka kropla by rozsmarowac go na całej twarzy. Ma naprawdę nieźle krycie, niestety jest dość widoczny co powoduje efekt maski. W okolicach nosa mam ostatnio widoczne pory, ten podkład uwydatnil problem. Zauważyłam że podkreśla zmarszczki i małe włoski na twarzy. Na jakiś okres odłożyłam go na bok, że względu na jego mało naturalny efekt. Z czasem zakupiłam BB krem z Bio Nike, który był stanowczo za gęsty. Po zmieszany dwóch produktów uzyskałam idealny naturalny efekt. Tylko w ten sposób yludalo mi się skończyć oba opakowania. Dużym plusem tego podkładu jest to ze jest Bezzapachowy,  nie podrażnia,  nie uczula i nie zapycha. Nałożony na powiekę nie obciąża jej, nie szczypie w oczy. Sprawdził się też jako baza pod cienie.
Niestety po kilku godzinach zaczyna się ważyć,  moja mieszaną cera szybko wygląda na tłustą.

Sklad:

AQUA / WATER, DIMETHICONE, GLYCERIN, ISODODECANE, ISODECYL , NEOPENTANOATE, BORON NITRIDE, ALCOHOL DENAT., PROPYLENE GLYCOL, PEG-10 DIMETHICONE, DIMETHICONE/PEG-10/15 CROSSPOLYMER, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, SODIUM HYALURONATE, ACETYL DIPEPTIDE-1 CETYL ESTER, MAGNESIUM SULFATE, CAPRYLYL GLYCOL, DISODIUM STEAROYL GLUTAMATE, ALUMINUM HYDROXIDE

sabato 19 marzo 2016

Tusz do rzes Maybelline The Colossal Go Extreme Mascara


W każdej kosmetyczne nie może zabraknąć tuszu do rzęs.  Myślę że jest to jedyny kosmetyk który ma każda z nas , nawet kobiete które wogole się nie malują.  Dobrze pokręcone rzęsy mogą pieknie nadać kształt naszemu oku. Dziś opiszę wam kolejny tusz dostepny w każdym sklepie kosmetycznym.

Zacznijmy od tego co obiecuje producent:

Nasza pierwsza podwójnie wyprofilowania szczoteczka precyzyjnie rozdziela rzęsy i zapewnia podwójny zastrzyk objętości dla rzęs
Formuła ze zwiększoną zawartością kolagenu dla efektu ekstremalnie pogrubionych rzęs bez grudek
Formuła zawiera intensywne, czarne 

Dla najlepszych efektów

Aplikuj tusz dynamicznymi ruchami w lewo i prawo kierując się ku górze. Aby rzęsy były bardziej wyraziste wytuszuj je od nasady po końce dla uzyskania colosalnej objętości rzęs. Dla lepszego rezultatu nie pozwól wyschnąć tuszowi pomiędzy nakładaniem kolejnych warstw.


Kolejna odsłona tuszu Colossal, Maybelline Colossal Go Extreme, to intensywnie czarny tusz do rzęs, który ma dawać ekstremalne wzmocnienie rzęs, ekstremalne spojrzenie. Jego formuła zawiera 2Ox więcej kolagenu dla ekstremalne zwiększonej objętości rzęs. Podwójne zagłębienie na pieniu szczoteczki pozwala na aplikację większej ilości tuszu bez grudek.

Zakupilam ten tusz w pośpiechu,  bez zastanowienia wrzuciłam do koszyczka tusz firmy Maybelline. W przeszłości wypróbowałam inne tusze tej marki i nigdy mnie nie rozczarowały. Są ogólnodostępne dostępne i w przystępnej cenie. Tusz do rzęs jest dla mnie bardzo ważny,  jest to jeden z nielicznych kosmetykow do makijażu, jakich używam na co dzień.  Mam rzęsy krótkie i nie zbyt gęste,  więc tusz ma u mnie duże pole do popisu. Wymagam by wyłożył,  pokręcił i zagescil moje rzęsy.     Jeżeli chodzi o Colossal Go Extreme to mnie nie zawiódł,  ładnie rozdziela rzęsy,  widocznie je pogrubia i wydłuża.   Tusz nie skleja ich, nie tworzy grudek. Duży plus za to, że naprawdę świetnie się trzyma. Tusz nie uczula moich delikatnych oczu,  nie kruszy się i w miarę łatwo się zmywa płynem micelarnym.

Tusz ten ma dużą szczoteczkę z syntetycznym włosiem,  takie lubię  najbardziej.
Za cenę jaka ma myślę że to świetny tusz, taki do użytku codziennego. 


Z tuszu jestem bardzo zadowolona i myślę że jeszcze do niego wrócę.

venerdì 18 marzo 2016

EVELINE nawilzajacy plyn micelarny

Kolejny kosmetyk warty uwagi. Zacznijmy jak zwykle od tego co obiecuje producent.

NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY 4 w 1niezwykle skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, doskonale zastępując mleczko  i tonik. Usuwa nawet wodoodporny i trwały makijaż bez konieczności pocierania skóry wacikiem. Dzięki specjalistycznej formule bogatej w składniki nawilżające i łagodzące preparat daje uczucie natychmiastowego ukojenia i komfortu, bez uczucia ściągnięcia. Poprawia kondycję i wygląd skóry oraz sprawia, że staje się ona doskonale oczyszczona, gładka i miękka w dotyku. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Nie wysusza skóry.
Idealna tolerancja nawet w przypadku skóry wrażliwej oraz szczególnie wrażliwej skóry okolic oczu.
Bogata receptura:
• MICELE – skutecznie usuwają zanieczyszczenia i makijaż (nawet wodoodporny) z powierzchni skóry.
• bioHYALURON COMPLEX™ – doskonale nawilża, wygładza i uelastycznia skórę, pozostawiając ją wyjątkowo miękką i dogłębnie nawilżoną.
• D-PANTHENOL i ALANTOINA – działają łagodząco i przeciwzapalnie.
• KOMPLEKS WITAMIN A+E+F  – głęboko odżywia i regeneruje skórę, zapewniając jej elastyczność.
• Algi laminaria – sole mineralne zawarte w algach wzmacniają strukturę skóry, czyniąc ją sprężystą i jędrną.
• PhytoCellTec™ – roślinne komórki macierzyste pomagają zachować młody wygląd skóry.


Przejdźmy do tego co osobiście myślę o tym płynie micelarnym. Od pierwszego użycia bardzo się polubilismy. Przez pewien okres używałam go do demakijażu ale i rano by odświeżyć twarz. Nie podrażnil mojej delikatnej skóry,  nie piekła w oczy. Ma bardzo przyjemny zapach. Po jego regularnym stosowaniu zauważyłam poprawę w stanie mojej skóry. Moja skora była lepiej nawilżona,  dobrze oczyszczona. Niestety nie radził sobie z usunięciem wodoodpornego makijażu i absolutnie nie chronił moich rzęs przed wypadaniem. No właśnie, myślę że dałabym jeden minus za nieprawdziwe informacje na etykiecie. Opakowanie bardzo zachęcające, spodobała mi się pompka. Niestety już po dwóch użyciach miałam ochotę wyzucic ja do kosza!!!!!! Musiałam się nieziemsko natrudzić,  bo pomka pryska na wszystkie boki. By pomoczyc płatek zapryskalam całe lustro w lazience.  Pompka jest poprostu tragiczna.